Doliny Galopu
Obszar zamieszkiwany przez stworzenia koniopodobne, jak zwykło się u nas mówić. Jednorożce, pegazy, unipegi, magiczne i zwykłe konie. Właśnie one są mieszkańcami Doliny. Wszędzie jest pełno stawów, roślinności, kwiatów itd. Po prostu tęcze, koniki i kwiatuszki. Jeżeli ktoś ma problem z cukrem to lepiej, żeby tam nie przychodził, bo zacznie rzygać zacukrzoną tęczą i nie przestanie. Jednym wyjątkiem jest przywódca wszystkich koniowatych - Askel. To czarniejszy od nocy unipeg, który nie lubi tych wszystkich słodkości, ale musi to znosić, a robi to z wielkim bólem, odkąd wygnano go z terenów ZSN razem z innymi unipegami i pegazami, ale o tym innym razem. Ogólnie koniopodobne za nami nie przepadają. (wiecie drapieżnicy, polowania i tak dalej)
Uredem
Krasnoludy - dobrzy towarzysze do walki, biesiady, picia. Trochę gorsi do sojuszów. Uredem to ich ziemia, ich ojczyzna (z naciskiem na ich), oni nie zamierzają tego zmieniać. Uredem to po prostu góry. Kto wybrał taką nazwę? Nie wiem i raczej nie śpieszno mi wiedzieć, krasnoludom się podoba i to raczej wystarczy. W górach kręci się życie. Tam są wszystkie ,,domy", kopalnie, huty i kuźnie krasnoludów. Jest to mała, ale niezwykle chętna do bijatyk i handlu rasa. Są surowi, jak ich góry, ale świetni do pracy. Rządzi nimi wielki klan Renemów, którego przywódcą jest Renem, syn Renema.
Elense
Ziemia elfów i driad. Pasują do siebie. Nie rozmawiają z nikim, kochają wszystko dopóki ktoś nie zakłóci ich spokoju. Siedzą w swoich lasach, których możemy tylko pozazdrościć. Nie mają tak dopracowanych broni, jak krasnoludzkie, ale kiedy weźmiesz ją w dłoń to już wiesz kto ją wykonał. Mistrzowie łuku i lekkiej broni i pancerza. Nie muszą zakuwać się w żelazo, jak konserwa, im wystarczy trochę skór i srebra. Lubią ozdoby na wszystkim, uwielbiają zwierzęta. Jednak mają mieszane uczucia co do nas. Lubią wilki, ale wilki zabijają ptaki, ryby, sarny itd, więc... no wiecie. Elense skrywa wiele tajemnic, ale może uda nam się je odkryć? Przywódcą jest elf Senemir i driada Avesse.
Tereny ZSN
ZSN - zjednoczenie sił nadziemnych. Inaczej mówiąc jest to zbieranina wszystkiego co lata oprócz pegazów i unipegów. Ten rozłam dokonał się poprzez bunt, o którym opowiem kiedy indziej. Nasi zachodni sąsiedzi, przez co nie mamy własnych gór. ZSN zajmuje największy obszar. Jest tam dosłownie wszystko od wróbla po smoki giganty. Lasy raczej tam nie występują. Królują tam góry i otwarta przestrzeń, ale góry wygrywają. Mniej więcej na środku terenów znajduje się wielki wulkan, który zamieszkuje Xedra - przywódczyni smoków. Z nią nie ma żartów. Umówmy się - żadni mieszkańcy krain za nami nie przepadają.
Wataha Przelanej Krwi
Ich nie lubi nikt. To wygnańcy. Są w beznadziejnej sytuacji. Mają do dyspozycji mały obszar, który nie obfituje w dobra ziemi czy pożądaną zwierzynę. Ich siły zostały ostro uszczuplone. Jednak oni mają coś w sobie. Nie dość, że są przesiąknięci pogardą do świata to jeszcze uwielbiają przelewać krew. Każdą. Czy to krasnolud, szczeniak czy zwykły okoń. Mówi się, że żywią się krwią. Może jest w tym prawda? Nie wiemy. Ich tereny są daleko od naszych, więc nie mamy z nimi zbytniej styczności, ale nie należy ich ignorować. Są sprytniejsi niż nam się wydaje....
Ziemia Niczyja
Mówiąc: nieprzyjemne miejsce o Ziemi Niczyjej pokazujesz, jak mało o niej wiesz. To jedne z najgorszych (jeżeli nie najgorsze) miejsc na świecie. Teren jest duży, ale nikt nie kwapi się, żeby tam zaglądać, a tym bardziej mieszkać. Cały obszar zajmuje popiół, spalone drzewa, chaty i zwęglone ciała. Czyje ciała? Wszystkiego. Smoków, wilków, krasnoludów, elfów, koniopodobnych i innych niezidentyfikowanych stworów. Chociaż teraz to bardziej przypomina czarne szkielety, bo kościach została skóra, popalone mięśnie i ścięgna. Mówią, że teraz coś się tam zagnieździło, ale nikomu nie spieszy się, żeby to sprawdzić. Ogółem - pył, zgliszcza, trupy i dziwne stwory, których nikt nie widział, ale wszyscy o nich słyszeli. Masakra.
Nasze Tereny
Lignum
Lignum to trzy drzewa, które rosną mniej więcej w środku lasu. Trawa wokół nich jest w pięknym odcieniu przez cały rok, zresztą jak niegubiące liści drzewa. Pod drzewami tymi chowamy naszych zmarłych. Podobno dzięki temu ich duchy oddają swoją moc dla drzew, dzięki czemu rosną.
Saltus
Saltus to las, który wesoło rośnie na naszych terenach. Przepływają przez niego różne strumyki i rzeki spływające z gór. W lesie nie brakuje ziół i różnorodnej zwierzyny. Saltus jest piękny zarówno w lecie, jak i w zimie, zarówno w dzień i w nocy. Panuje tu cisza i spokój.
Astral
Piękne miejsce. Zazwyczaj wygląda normalnie, ale kilka losowych nocy w miesiącu zamienia się w krajobraz na fotografii. Wtedy jest tam magicznie, a woda, która przybiera bajeczną barwę ma moc uzdrawiania i nie można się w niej utopić. Woda jest krystalicznie czysta, a wszystko otacza las młodych drzewek.
Silentium
Zacisze. Można tu przyjść, wsłuchać się w śpiew ptaków, położyć pod wierzbą i odpocząć. Po prostu. Jeziorko jest duże, trawa miękka. Idealne miejsce do wypoczynku. Do tego miejsca prowadzi droga poprzez łąki i gaje. Wyciszenie i samotność. To dwa przymiotniki opisujące drogę i pobyt w Silentium.
Stagnum
Największy zbiornik wodny w watasze, nasz główny wodopój. Wpadają do niego wszystkie rzeki, rzeczki i strumyki z całego obszaru. Z jednej strony otacza go las, zaś z drugiej łąka pełna kwiatów i trawy. Stagnum nie jest dość głębokie , więc śmiało można przychodzić tu ze szczeniętami.
Stagnum
Największy zbiornik wodny w watasze, nasz główny wodopój. Wpadają do niego wszystkie rzeki, rzeczki i strumyki z całego obszaru. Z jednej strony otacza go las, zaś z drugiej łąka pełna kwiatów i trawy. Stagnum nie jest dość głębokie , więc śmiało można przychodzić tu ze szczeniętami.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz