Członkowie

Imię: Enid
Pseudonim: Miała ich już dużo. Handlarze mówili na nią 14, ludzcy właściciele Suka. Było jeszcze wiele innych, m.in. Ofiara, Przegrana, Pusia.
Głos: Indila
Motto: ,,Nadzieja to dob­ra rzecz. Może naj­lep­sza ze wszys­tkich. A ta­kie nig­dy nie umierają."
Płeć: Wadera
Wiek: 2,5 roku
Stanowisko: Samica Alfa
Charakter: Jaka jestem? Szczerze? Nie wiem. Przez 2 pierwsze lata życia starałam się być dobrym, posłusznym pieskiem. Robiłam wszystko, żeby przypodobać się ludziom, a oni i tak zniszczyli mi życie. Czym? Zostawieniem mnie u siebie. Żaden wilk nie powinien przez coś takiego przechodzić. Żyłam w strachu. Jednak dopiero teraz poznaję prawdziwą siebie. Odkryłam wiele interesujących faktów o sobie. 
Na pewno jestem uprzejma. Potrafię być stanowcza, zdeterminowana i uparta. Zazwyczaj, kiedy czegoś chcę to to osiągam. Przez przeszłość panicznie boję się ludzi i wody. Oczywiście nie miski czy kałuży wody, a jeziora czy rzeki lub innego większego zbiornika wodnego. W dodatku nie potrafię pływać. Jestem ciekawska, lubię poznawać nowe rzeczy, próbować robić coś nowego. Jednak często też boję się nowych znajomości, nowych doznań. Boję się wtedy, że zawiodę, że nie spełnię oczekiwań innych. Nienawidzę nudy. Jest taka.... nudna. Jednakże czasem lubię posiedzieć w cieniu drzew i odetchnąć. Wolność to mój żywioł, ale często mam przeczucie, że nie podołam prowadzeniu watahy, że wybuchnie bunt... Moja głowa pełna jest czarnych scenariuszy, a mimo to mam nadzieję. Mam nadzieję, że poprawię los swój i innych zagubionych wilków. Chcę szerzyć dobro, ale zrozumiałam, że nie mogę tego robić dla wszystkich, więc chcę to robić dla osób w moim najbliższym środowisku. W sumie cechą, która najbardziej mnie zaskoczyła to to, że jestem pamiętliwa. Pamiętam kto, kiedy i w jaki sposób mnie skrzywdził. Czy to psychicznie czy fizycznie. Uważam, że jestem dość sprytna i inteligentna. Jednak mam dość niską samoocenę i nie dość wiary w siebie, ale myślę, że to kiedyś się zmieni. Jestem marzycielką z powołania. Jeżeli jakieś moje marzenie się spełni to marzę o czymś innym i zaczyna się ponowna pogoń za marzeniem. Nie lubię, kiedy ktoś sili się na romantyczność. Uważam to za nieprawdziwe. Mój tok rozumowania ma swoje własne trasy. Często rozumiem i postrzegam rzeczy inaczej niż inni. Bardzo szybko się uczę.
Główny żywioł: Ogień&Umysł
Moce: Dość dobrze opanowała magię ognia. Z żywiołem umysłu jest trochę gorzej. Potrafi wytworzyć pociski z ognia, ogniste klatki, ogniste klatki. Ma jeszcze małe problemy z ogniowymi tornadami i teleportacją, ale ma nadzieję, że się jeszcze nauczy. Potrafi wypalić wilka i inne stworzenia niezwiązane z ogniem od środka. Umie powołać do życia ogień, wpierw kształtując z niego zwierzę. Moce jej drugiego żywiołu są mniej wyćwiczone, ale dość silne. Ma moc telekinezy, telepatii, czytania w myślach i barierę myśli. Jeżeli nie chce, nikt nie może dostać się do jej myśli, ale nie ma z kim ćwiczyć, więc nigdy jeszcze nie używała tej mocy w walce. Możliwe jest to, że przeciwnik przełamie barierę i dotrze do jej myśli. Sama nie próbowała jeszcze przechodzenia przez bariery myśli, ale może będzie miała ku temu okazję.
Umiejętności: Jestem szybka i zwinna, ale z siłą u mnie krucho. Umiem wspinać się na drzewa i przeskakiwać z gałęzi na gałąź. Jednak moją wielką słabością jest pływanie. Na widok dużej ilości wody zaczynam się stresować. Nie umiem pływać, kilka razy już prawie się utopiłam, co było okropnym uczuciem. Boję się, że zostanę wyśmiana, bo nie jestem prawdziwym wilkiem. Nie potrafię walczyć ani polować. Jednak powiedziałam sobie, że muszę się nauczyć. Potrafię tylko uciekać. Umiem się skradać, jestem w tym dobra. Nie potrafię posługiwać się żadną bronią. Jednak potrafię wysoko skakać i działać w ukryciu. Pomiędzy poduszkami łap posiada 3 wysuwane pazury u każdej z łap. Szpony są ze stali i mojego dna, więc o ich złamaniu nie ma mowy.
Historia: Wie, że jej pan kupił ją od ludzi nielegalnie handlujących zwierzętami.  Nie znała matki, ojca, nikogo. Pojechała z człowiekiem do jego domu. Była malutka. Miała kilka tygodni. Człowiek ten miał 3 dzieci i żonę. Najstarszy syn miał lat 16, młodszy 12, a najmłodsza dziewczynka 5. Mieszkali na przedmieściach miasta. Człowiek był pilotem, a jego żona stuardessą, więc Enid cały czas siedziała z dziećmi. To nie było łatwe. Chłopcy cały czas coś podejrzewali, a dziewczynka po prostu ją kochała. Musiała jeździć z nimi do weterynarzy, bo ich rodziców praktycznie nie było w domu. Bracia cały czas ciągali ją za obrożę, dźgali wszystkim co się dało, czasem nawet kaleczyli. Do dzisiaj ma na ciele pełno blizn. Ale ona nic z tym nie robiła. Chciała być dobrym pieskiem. Jednak wiedziała, że takowym nie jest. Wiedziała, że nie jest nawet psem, a nawet zwykłym wilkiem. Jednak została. Musiała. Bała się ich, ale nie uciekła. Dziewczynka sepleniąc, próbowała jej bronić, ale siła była po stronie braci. Zabierali ją do swoich ,,kolegów", żeby urządzać walki psów. Ona nie umiała walczyć. Cały czas przychodziła z nimi cała w zadrapaniach, rozcięciach, czasem ze złamaniami. Często kości zrastały się krzywo. Jej ciało zawsze wyglądało masakrycznie.To tylko zwiększyło jej strach przed światem i nabawiło kolejnych, koszmarnych wspomnień i snów. Prawie nie wychodziła na dwór. Czasem któreś z rodzeństwa zabierało ją na spacer po mieście, żeby pochwalić się dziwnym psem. Jednak jakoś przetrwała 2 lata. Wtedy matka dzieci wróciła z dłuższego wyjazdu przywożąc ze sobą małego, rasowego psa. Pomyślała wtedy: ,,Ale fajnie, będę miała kogoś z kim będę mogła się zaprzyjaźnić." Jednak nie miała ku temu okazji. Kilka dni po przywiezieniu Puszka (którego rodzeństwo beznadziejnie nazwało) matka dzieci założyła jej obrożę i smycz i powiedziała, że ,,pojadą na wycieczkę." Enid jeszcze nie wiedziała, że jest to wycieczka bez powrotu. Jej pani przywiązała ją do drzewa w środku lasu i zostawiła. Samą. Jednak jakoś udało się wilczycy uciec. Nie umie polować, walczyć, nie wie, jak być wilkiem. Wie więcej o ludziach i psach niż o wilkach. Postanowiła, że musi znaleźć nowe miejsce do życia i od nowa je rozpocząć. Będąc prawdziwym wilkiem. Gdzieś w pamięci utkwiło jej imię Enid, więc takie przybrała.
Aparycja: Enid to filigranowa wilczyca. Jest bardzo lekka i niewielka. Jej futro jest piękne. Granatowo-czarna barwa przeplatana białymi przebłyskami. Nadaje jej to wyglądu ,,wilczycy, która zeszła z nieba". Futro samicy jest puszyste, grube, ale jedwabiste w dotyku.  Ma ostre pazury i łagodne spojrzenie co nie za bardzo do siebie pasuje. Ma duże uszy. Jej złote oczy same w sobie są magiczne. Jedno spojrzenie złotych oczu wystarczy, żeby zrobić wiele. Jej pyszczek jest trochę za długi, a nosek za duży, ale to nawet dodaje jej uroku.
Partner/ka: Na razie o tym nie myśli. Ma inne sprawy na głowie.....
Rodzina: Nie zna. Kiedyś myślała, że są nią ludzie.
Inne zdjęcia: -
Właściciel: bezimienna/bezimienna09@gmail.com

--



Imię: Sombra
Pseudonim: Nie skracaj w żaden sposób. Bo zginiesz.
Głos: Lacey Sturm
Motto: 'Myślenie to niebezpieczne zajęcie'
Płeć: wadera
Wiek: 2 lata
Stanowisko: Mag
Charakter: Złośliwa, agresywna, zamknięta w sobie, impulsywna. Ale gdy ktoś ją pozna głębiej, zrozumie że to tylko przykrywka... Żądna krwi, śmierci. Uwielbia patrzeć na wilcze cierpienie.
Główny żywioł: umysł
Moce: Zmienianie koloru w stosunku do otoczenia, nadawanie cierpienia poprzez skupienie się na wilku, ukryty śmiercionośny kieł w łapie, władanie umysłem przeciwnika, czytanie z przyszłości i przeszłości. Dokonywanie spustoszenia w umyśle przeciwnika, oraz zmienianie jego upodobań na samobójstwo. Umiejętność zmieniania się w ducha i śmierć.
Umiejętności: Wszystko wyżej >.<
Historia:Urodziłam się w małym miasteczku. Nazywano je miastem Voodoo - nie wiedziałam dlaczego. Nie wiedziałam jednak, że przekonam się co znaczy ta nazwa na własnej skórze. Gdy byłam mała miałam dogodne życie - jedzenie, mamę i rodzeństwo w rezerwacie przyrodniczym. Gdy miałam zaledwie pół roku, ludzie wzięli mnie do małego pomieszczenia. Nalali mi czerwonej substancji i zostawili. Byłam tam rzez 3 dni i 3 noce. Nikt po mnie nie przyszedł. Miałam wtedy wstręd do barwy czerwonej. Jednakże umierałam z pragnienia. Wtedy wszystko się zaczęło. To co piłam, to był krew. Krew wilka. Gdy wrócili ludzie, miałam cały czerwony pysk. Oni zaśmiali się z szyderczym uśmiechem i od tamtego czasu dawali mi tylko świeże mięso i krew do picia. Gdy skończyłam okrągły rok, zaczęli mi podstawiać szczenięta pod nos. Nie dawali mi wtedy nic do picia, tylko szczenięta. Pragnęłam ich krwi. Wszystkie pozabijałam. Gdy ludzie wrócili włożyli mnie do klatki i zaczęli mi podkładać patyk do klatki. Targałam się jak szalona. W końcu byłam na moich pierwszych walkach psów. Nie obchodziło ich, że jestem wilkiem. Byłam tego samego wzrostu. Wygrywałam. Cały czas. Nadszedł jednak dzień, kiedy przegrałam z wilkiem. Ludzie mnie odstawili do rezerwatu. Już nie byłam im potrzebna. Żądza krwi byłą tak duża, że najpierw pozabijałam wszystkich braci i siostry. Na sam koniec zostawiłam rodziców. Trzymałam ich najdłużej jak umiała, jednakże krew kierowała moim organizmem. Kiedy już to zrobiłam, uciekłam jak najdalej stąd. Nie umiałam żyć. Nie umiałam polować. Z czasem się nauczyłam robić to w brutalny sposób. Teraz zdaję sobie sprawę, że nie umiem żyć inaczej. A wszystko zniszczyli ludzie.
 Aparycja: Niebieski kolor oczu, Brązowy napierśnik i łapy. Łeb pokryty bielą, gdzieniegdzie przebłyski żółci, złoci. Wokół oczu rozciąga się ciemny brąz. Reszta ciała złota (jak można tak nazwać ten kolor) z przebłyskami białego.
Partner/ka: brak. Ale czy znajdzie odpowiedniego?
Rodzina: zabiła.
Inne zdjęcia:
Właściciel: I.D. Silus

Imię: Lizz
Pseudonim: Li
Głos: P!nk
Motto: ,,Co cię nie zabije, to cię wzmocni" wiem to z własnego życia.
Płeć: Wadera
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Zabójczyni
Charakter: Jestem wredna i zawzięta, chociaż potrafię być miła jeżeli kogoś polubię. Uwielbiam szczeniaki :3 Zawsze chce robić wszystko sama, nie panikuje i nie płacze jeżeli mnie ktoś zdradzi, po prostu uderzam w pysk i po sprawie. Jestem przyjacielska i mam niezwykłe poczucie humoru.
Główny żywioł: Dzień i noc
Moce: Potrafię zabić lub uleczyć wilka Pocałunkiem Odnowy.Posiadam jeszcze trochę innych mocy ale nie chce mi się pisać XD
Umiejętności: Świetnie walczę wręcz i sztyletami. Potrafię walczyć także magią. jestem bardzo szybka i nawet nie zauważysz kiedy będę za tobą.
Historia: Wiecie, moja historia jest trochę inna niż zwykle. Moje dzieciństwo nie było wcale szczęśliwe. Kiedy byłam mała moi rodzice zgineli na epidemię choroby, a ja zostałam wzięta do domu samotnego wilczka. Wilki które się nami opiekowały, dobrze się nami zajmowały i co jakiś czas oddawali nas do adopcji. Gdy każdego z moich przyjaciół zaadoptowali ja zostałam sama w ośrodku. Nikt z powodu mojego charakteru nie chciał mnie zaadoptować, więc siedziałam sama. Pewnego dnia gdy wilki wysłały mnie na zabicie, bo już więcej trzymać mnie nie mogli, uciekłam przed goniącymi mnie dzikimi psami mając niecały rok.Potem radziłam sobie sama i tutaj dołączyłam.
Aparycja: Jestem wysoką wilczycą o umięśnionym ciele. Według innych wilków mam ładne oczy ale ja tak nie uważam. Dość długa sierść i mocne, silne łapy pozwalają mi przetrwać ciężką zimę.
Partner/ka: A kto mnie zechce ? Takie pytanko ?
Rodzina: Większość życia byłam w sierocińcu.
Inne zdjęcia: x | jej sztylet | dawni przyjaciele
Właściciel: Zuzia Andaluzyjska

Imię: Who
Pseudonim: Hm.....ojciec często do mniej mówił Gwiazdeczka.....może być Gwiazdeczka :3.
Głos: Malukah
Motto: ,,Żyj chwilą i nie patrz w tył....chyba, że to pomoże ci odkryć dawne tajemnice".
Płeć: Wadera
Wiek: 2 lata
Stanowisko: Mag
Charakter: Ech....jestem.....sama nie wiem kim. Staram się być miła i załatwiać wszystko pokojowo, jak ojciec. Zawsze lubiłam przyrodę...czasem po prostu siedzę i słucham płynącego potoku. Mogę utrzymać się w ciszy wiele dni i długo chowam urazę. Ciągle dochodzę do tego by odnaleźć ojca więc mogę być rozkojarzona. Nigdy nie wiadomo jak zareaguje na pewne sytuacje. Mogę wydawać się miła a zarazem być chamska. Nigdy się nie dowiesz co mogę skrywać przed tobą. To wszystko jest....ten cały mój świat.....to inna historia a ja mogę być mroczniejsza niż myślisz. Nigdy nie mów, że jesteś silniejszy....pochodzę z...innych zakątków.....galaktyki. Nieważne. Uwielbiam gawędzić i rozmawiać....chyba to to samo...nieważne. Coś jeszcze? Nie lubię panienek typu ,,Tip top" ani natrętnych ,,romantyków". To moja sprawa i moja rzecz kim się interesuje i co lubię.
Główny żywioł: Czas, gwiazdy.
Moce: Dzięki czasowi mogę przenieść się w odległe zakątki czasu. Mogę też leczyć rany i poniekąd (nie sprawdzałam) przywrócić komuś życie. Gwiazdy to co innego...mogę nimi władać i jeśli mi się sprzeciwisz dostaniesz taką w głowę. Mogę też sprawić by jaśniej lśniły.
Umiejętności: Cóż...dużą moją zaletą jest to, że umiem głośno wyć i pod czas napadu mogą ci lekko pęknąć bębenki.
Historia: Przemierzałam czasoprzestrzeń z ojcem w jego ,,pożyczonej" od ludzi budce czasowej. Była większa niż wam się by zdawało. Gdy się urodziłam był zszokowany. Nigdy by o tym nie pomyślała, ale po śmierci matki zabrał mnie na przygody. Ale były niesamowite! Niestety pewnego dnia gdy spałam postanowił mnie wyrzucić......to wszystko...go przerosło i musiałam poradzić sobie sama. Odprowadził mnie na bezpieczną planetę.....waszą planetę Ziemię. Błagałam bym mogła z nim zostać lecz on zakazał mi. Powiedział wtedy
,,- Gdy zrobi się bezpieczniej wrócę po ciebie, obiecuję".
Nie wiem czy to się sprawdzi.....ale mam nadzieję....Długo nie szukałam a znalazłam alfę. Powiedziała, że mogę zostać i tak się stało. Jestem tu. Lecz zawsze myślę o ojcu i o tym....czy kiedyś wróci....czy zginie a ja nic o tym się nie dowiem.
Aparycja: Jestem wilkiem z innej planety więc trochę się różnie....mam długie uszy, smukłe ciało i długi, gęsty ogon. Poduszki na łapach świecą mi się na jasno niebieski kolor. Jedno oko mam brązowe(lewe), a drugie niebieskie (prawe). Moja sierść jest koloru jasnego brązu i przez grzbiet ciągnie mi się czarny pasek, który kończy się całościowym pokryciem końcówki ogona. Em...jeszcze czarne końcówki uszu, biały pyszczek i czarne smugi koło oczu.
Partner/ka: Grzecznie czekam na tatę ale może ktoś.....kto wie czy w ogóle wróci!?
Rodzina:
Tata- (nie ma imienia ale wszyscy mówią mu :) Doctor.
Inne zdjęcia:
x | Tu gdy mój ojciec odleciał w przestrzeń ;c
Właściciel: Alicja333a



Imię: Blair Lara Azalea
Pseudonim: -
Motto: I wish that I could wake up with amnesia and forget about stupid, little things.
Głos: -
Płeć: Samica
Wiek: 2,5 roku
Stanowisko: Medyk
Charakter: Blair. Osoba zawiła w swoich zwodniczych interpretacjach. Prawdopodobnie uprzejma, uparta optymistka. Trudno określić jaka jest wewnątrz. Przed każdym odgrywa inną rolę, jak w platońskim teatrze cieni.
Główny żywioł: Brzask
Moce: Związane ze wschodem słońca.
Umiejętności: Zwinna, posiada nadzwyczaj wyostrzony zmysł orientacji.
Historia: Urodzona o świcie, sponiewierana wywłoka. Czas teoretycznie zagoił rany. W praktyce jest całkowicie inaczej.
Aparycja: Długie łapy oraz filigranowa budowa dodają jej ciału atletyczny wygląd. Samica więdnie w oczach.
Partner: Panna
Rodzina: -
Właściciel: Cernunnos

Imię: Hawk
Pseudonim: Wszyscy zazwyczaj zwracają się do niego pełnym imieniem, ale toleruje pseudonim, który składa się z pierwszej litery jego imienia - "H.". Tak bowiem był nazywany podczas różnych misji, jako iż zdradzenie prawdziwego miana prowadzić mogło do zguby.
Głos: Ed Sheeran
Motto: Hakuna Matata!
Płeć: Basior
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Obrońca Alf
Charakter: Jak to bywa zazwyczaj u młodych, taki jak on, których można nazwać również nastolatkami - Hawk jest po prostu szalony. Szczęśliwie jest to pozytywne "puknięcie pod kopułą". Zazwyczaj porusza się dziarsko. Twardo stąpa po ziemi. Nie jest łatwym celem. Igranie z ogniem sprawia mu przyjemność. Choć na takiego nie wygląda, skrywa wiele tajemnic, które nigdy nie ujrzały jeszcze światła dziennego. Zazwyczaj nie paraduje z karteczką "Byłem członkiem Załogi G!". Trudno o jego zaufanie. Przeżył wiele pomimo swego krótkiego żywota. Sprawia wrażenie stworzenia, które nie zna pojęcia "powaga"; po części można się z tym zgodzić, jednakże w odpowiednich momentach potrafi popaść w zadumę. Nie usiedzi długo w tym samym miejscu. Rzadko wszczyna bójki lub kłótnie. Z chęcią poznaje nowych znajomych. Raczej przyjacielski i miły, ale potrafi pokazać swoją mroczną stronę. Nigdy nie ocenia nikogo z góry. Zachowuje powierzone mu sekrety. Żyje mottem "Hakuna Matata". Ma zadatki na dobrego szpiega lub nawet ich dowódcę. Woli trzymać się z tyłu, jednakże miewa momenty, w których stara się być w centrum uwagi. Uwielbia niespodzianki i zagadki. Marzy o szczerej miłości. Na długo zapamiętuje wyrządzone krzywdy. Do większości wilków odnosi się z dystansem. Dysponuje ogromną odwagą, a dowodem tego jest fakt, iż prawie oddał życie za kamratów z załogi. Zanim zdecyduje się cokolwiek uczynić, najpierw przemyśli to kilka razy i dokładnie opracuje. Zazwyczaj głośno i wyraźnie wyraża swoje zdanie. Nie interesuje się zbytnio poglądami innych wilków. Wiele widział przez te trzy lata życia i raczej już nic nie jest w stanie go zdziwić. Jeżeli już się do kogoś przywiąże, nie ma opcji, by opuścił owego osobnika; będzie go bronił, ryzykując nawet własnym żywotem. Cieszy się życiem i wykorzystuje każdą wolną chwilę. Bardzo szczery, być może nawet do bólu. Wybrnie z większości sytuacji, w końcu spryt jest w jego rodzinie czymś, co przechodzi z pokolenia na pokolenie!
Główny żywioł: Wojna&Ogień
Moce: Posługuje się wspaniale magią, głównie wymawia ją w Pradawnej Mowie. Poza tym potrafi, kosztując krwi wybranego stworzenia, przybierać później jego postać. Najlepsze jest to, że zachowuje tę formę na zawsze, w takim sensie, że w każdej chwili ma możliwość przemiany w owe stworzenie.
Umiejętności: Szybki, zwinny i sprytny. Z siłą u niego także nie jest krucho. Jednym słowem: sprawny fizycznie. Warto także dodać, że wysoko skacze. Do perfekcji opanował łucznictwo. Najlepiej jednak posługuje się swoją bronią, która na swoich obydwu końcach ma ostrza. Zawsze nosi przy sobie coś do obrony; od sztyletów aż po miecz.
Historia: Wszystko zaczyna się od roku 2011, w Hiszpanii. Wszak na świat przychodzi wilczek, najsłabszy w swym miocie. Rodzice jego są na tyle okrutni, że pozostawiają go na pastwę losu. Nie zdążają nawet nadać mu imienia; aż tak im śpieszno. Więc maleństwo zostaje same. Rodziciele są na tyle łaskawi, by pozostawić go w krzakach, gdzie prawdopodobieństwo ataku ze strony silniejszych drapieżników jest mniejsze o jakieś... 5%. Pomimo wszystko mały zbytnio nie przejmuje się utratą bliskich. Dopiero, kiedy zaczyna doskwierać mu głód - pojmuje, jak ważni byli matka z ojcem. Długo piszczał w swej kryjówce. Aż serce się kraja, gdyby pomyśleć, jak się czuł. Jeszcze tej samej nocy, na jego nieszczęście, z nieba spadają krople deszczu wielkości ziaren grochu. Rozpętuje się burza, jedna z najsilniejszych w historii jego kraju. Jakimś cudem malcu udaje się przeżyć, natomiast reszta jego rodzinki nie ma tyle szczęścia i zawala się na nich drzewo, przewrócone siłą jednego z piorunów.
Następnego dnia po niewielkim lesie wędruje młoda parka lisów, która bardzo chciałaby mieć szczenię, jednak choroba samicy nie pozwala na to. Dziwnym trafem spotykają w chaszczach malutkiego Hawka. Stwierdzają, że jest to ich jedyna szansa, więc zabierają maluszka z krzaków i zabierają do swej jaskini. Okazał się wymarzonym potomkiem. Przybrani rodzice pokochali niemalże natychmiast małego. Mimo wszystko, nadal nie nadali mu imienia. Po roku kryjówka zostaje odkryta przez kłusowników. W tym czasie nasz wilczek na szczęście nie jest obecny w "domu". Przybrani rodziciele giną, a ich ciała zabierają okrutni ludzie. Hawk rozpoczyna kolejny rozdział w życiu. Niczego nie świadomy - uważa, że nawet oni go opuścili. Zapuszcza się niżej, bliżej niewielkiego miasta. Tam zauważają go niedobrzy ludzie i ścigają. Kiedy już nie ma szans, okrutni kłusownicy zostają powstrzymani przez człowieka o imieniu Ben. Przygarnia on Hawka i zabiera do tajemniczej kwatery. Niczego nie świadomy basior obdarza zaufaniem swego bohatera. Roczniak przechodzi kilka testów. Ben przeprowadza na nim serię różnych eksperymentów, jednak nie takich typowych dla szalonych naukowców. Wkrótce samiec staje przed próbą przejścia niezwykłego toru pełnego przeszkód. Zostaje wyposażony w przydatne gadżety. Wśród nich można znaleźć okulary termowizyjne, coś na wzór zegarka przyciągającego metal, słuchawkę, najprawdopodobniej Bluetooth, plecak odrzutowy, elektrobicz i różne karabiny. Pół roku zajęło przygotowanie go do tej "próby". Przechodzi ją na stopień celujący. Wkrótce potem poznaje drużynę świnek morskich, w których skład wchodzą: Darwin, Juarez, Blaster i Hurley. Słynna Załoga G, która stosunkowo niedawno ocaliła ludzkość przed morderczymi sprzętami domowymi firmy Sabera. Towarzyszy im także mucha imieniem Mooch. Wcześniej w szeregach gryzoni znajdywał się także Speckles, kret, który jednak zdradził swych kompanów. Mimo ukończenia powszedniej misji, na świecie znów dzieje się coś niepokojącego. Tym razem sprzętów jest jeszcze więcej i należą do kogoś innego. Hawk zostaje wysłany na ową misję z nowymi współpracownikami.
Bywają trudne momenty, ale jakoś dają sobie radę. Całe zadanie zbliża się ku końcowi, gdy niespodziewanie wielki budynek, w którym aktualnie zespół się znajduje - wali się pod wpływem jakiegoś wybuchu. Kawałek po kawałku odpada, blokując większość wyjść. Świnki morskie odnajdują niewielkie przejście, w które zmieszczą się jedynie one. H. przekonuje je, by poszły same, a on odnajdzie dla siebie wyjście. Po krótkim i wzruszającym pożegnaniu, gryzonie opuszczają miejsce. Hawk o mały włos traci życie, zgnieciony przez zawalający się strop. Udaje mu się jednak wyślizgnąć i znaleźć idealny tunel prowadzący ku wyjściu. Niestety jego kompani są pewni, że nie żyje i opuszczają całkowicie miejsce. Zostaje sam, ze swymi gadżetami. Wkrótce postanawia opuścić Amerykę (do której został przeprowadzony z Hiszpanii, by móc pracować w tajnej agencji), gdyż za dużo było tam złych wspomnień.
Po jakimś czasie odnajduje malownicze tereny, na których, jak się dowiaduje, mieszka wataha. Postanawia przyłączyć się do niej z nadzieją na lepsze życie.
Partner/ka: Jakoś tak wpadła mu w oko jedna z samic.
Rodzina: Nie pamięta nikogo z rodziny.
Inne zdjęcia: -
Właściciel: Nie-Chcesz-Wiedzieć

 Imię: Ciel
Pseudonim: brak
Głos: brak
Motto: "Istnieją rzeczy,których nie da się odzyskać choć by nie wiem co. Istnieje również rozpacz przed ,którą nie da się uciec"
Płeć: basior
Wiek: 2 lata
Stanowisko: Taktyk
Charakter: Jestem postacią niezbyt litościwym. W swojej poprzedniej watasze byłem hrabią. Żyłem w luksusach jak to można określić. Nie wzruszają mnie tkliwe historyjki ani ból innych. Uważam że nic nie było straszniejsze od mojego życia. Jak na mój ród przystało, jestem surowy i dumny, nie odmawiam wyzwaniom chyba że mają na celu upokorzenie mojej osoby. Używam innego dostojnego języka, nie przeklinam, nie krzyczę, nie wyzywam. Kilka osób powiedziało że jestem arogancki i przebiegły....być może. Uwielbiam rzucać wyzwania mojemu poddanemu, Sebastianowi, który wiernie służy u mego boku. Nie mam sobie równych w grach gdzie potrzebna jest logika. Możecie do mnie przyjść na partie szachów lub kart. Trzeba o mnie wiedzieć że nigdy (PRZENIGDY) się nie uśmiecham. Łatwo mnie zirytować lub zezłościć, lecz nie rozbawić.
Główny żywioł: Śmieć+Mrok
Moce:
Śmieć- Ciel jest obojętnym wilkiem przez co nie ma litości. Potrafi wywołać ból u innych wilków jak tylko na nich spojrzy (nie musi ich dotykać). Podpisał niegdyś pakt z wilczym demonem. Może go w każdej chwili przywołać. Wystarczy że wypowie słowa: "Sebastianie, przybywaj"
Mrok- Dzięki temu żywiołowi potrafi zmienić się w ciemny obłok (można powiedzieć że cień lub dym) po czym przenieść się w dowolne miejsce. Jest łącznikiem między światem demonów a naszym światem. Jest zdolny wytworzyć portal między tymi światami.
Umiejętności: Nie będę owijał w bawełnę. Nie jestem specjalnie silny, a ni zwinny. Pewnie już dawno bym nie żył gdyby nie Sebastian. Wspaniale walczę szablą, nauka się przydała. Z tańcem u mnie krucho, nad tym nadal pracuje. Nie potrafię polować, sam się obsłużyć ani nawet ubrać...Jestem skłonny do obserwowanie moich ludzi którzy mimo swojej niesforności wiernie wykonują moje rozkazy.
Historia: Ciel był chorowitym dzieckiem, przez co rzadko bywał na przyjęciach i innych eventach, co sprawiło, że wstydził się obcych.
Spędzał dużo czasu z rodzicami, do których był bardzo przywiązany. W dniu urodzin, gdy mama obiecała, że będzie mógł spać w jej pokoju, był wielce uradowany. Był pogodnym dzieckiem, tak jak każdy w jego wieku lubił się bawić z rówieśnikami, a najbezpieczniej czuł się w łóżku rodziców.
Niestety, to wszystko zostało mu zabrane wraz z pożarem posiadłości, w którym stracił ukochanych rodziców i dziedzictwo. W czasie, gdy wszyscy bliscy myśleli, że on też zginął, mały Ciel cierpiał.
Ciel został porwany, maltertowany i miał zostać złożony w ofierze, gdy z "pomocą" przyszedł mu demon. W tym miejscu widać wielką desperację chłopca, który gotów jest oddać duszę za ratunek. Ciel, zawierając umowę z Sebastianem zażądał, by ten nigdy go nie okłamał, nie opuścił oraz wykonywał każdy jego rozkaz.
Kiedy uwolnił się z niewoli szybko uciekł. Sebastian zaprowadził go na teren najbliższej watahy by mógł się tam ukryć. Tak dołączył tutaj.
Aparycja: Ciel jest młodym basiorem o niebiesko-czarno-szarym futrze i niebieskich oczach, z których jedno, prawe, ma zasłonięte. Pod czarną opaską jest oko ze znakiem faustowskiego kontraktu, przez który tęczówka oka jest fioletowa i na źrenicy widnieje pentagram.
Jest dość niski i lekki, dlatego łatwo go podnieść i porwać.
Ciel ubiera się elegancko. Zazwyczaj nosi czerwoną wstążkę przytrzymującą kołnierzyk. Ma przekłute uszy, w których zwyczajowo nosi po jednym małym, okrągłym, niebieskim kolczyku. Z biżuterii Ciel nosi także rodowy pierścień, szmaragdowy kamień osadzony w srebrze; nosi go na lewym kciuku, ponieważ na inne palce jest za duży XD. Na prawej ręce nosi rodowy sygnet służący mu także jako pieczęć.
Partner/ka: to nie dla niego...
Rodzina:
*matka-Vincent [*]
*ojciec-Rachell [*]
*ciotka-Angelina [*]
*Siostra Cioteczna- Elizabeth
Inne zdjęcia:
Przebrany za dziewczynę | Sebastian (jego demoniczny sługa) | Ciel i Sebastian
Właściciel: KoniaraHadara

 Imię: Anshin
Pseudonim: An, Shin, Ansh czy jak tam chcesz...
Głos: Bastille
Motto: ,,Życie jest jak płomień. W końcu każde zgaśnie."
Płeć: Basior.
Wiek: 3 lata
Stanowisko: Mag
Charakter: Jak mnie opisać? Cóż, jak każdy mam swoje wady i zalety, dobrą i złą stronę... Ale do rzeczy!
Moje zalety, ta dobra strona... Więc na pewno można powiedzieć o mnie, że jestem odważny, pewny siebie i lojalny. Zawsze będę bronił ,,swoich" do upadłego. I na dodatek mam poczucie humoru! Uwielbiam się śmiać i wygłupiać z przyjaciółmi. Czy potrafię być poważny? Owszem.
A oto i moja zła strona, wady- Tu mogę powiedzieć, że posiadam wybuchowy charakter- jeśli mnie wkurzysz, bez kija nie podchodź! No, z resztą z kijem też, bo i tak nic ci to nie da. Kiedyś ktoś próbował... Skończyło się na tym, że oberwał kijem w łeb. I tyle go widziałem. No cóż, czasami jestem wredny, sarkastyczny... Ale nie należy się tym przejmować. Ja często najpierw mówię, później myślę... I to wpędziło mnie w wiele kłopotów.
Główny żywioł: Ogień & woda
Moce: Ogień- władanie ogniem, ogień nic mu nie robi, zamiana w postać żywiołu.
Woda- Oddychanie pod wodą, władanie wodą, zamiana w postać żywiołu.
Umiejętności: Tak więc, Ansh ma swoje mocne i słabe strony...
Mocne strony- Jest to zwinny i szybki wilk, świetnie potrafiący pływać.
słabe punkty- Jego słabym punktem jest... wytrzymałość. Owszem, jest w stanie biec ok. pół godziny, ale nie zbyt szybko. Jest jak wielki kot. Może biec bardzo szybko, ale nie nazbyt długo.
Historia: Shin nie ma tragicznej i długiej historii. No, może odrobinę tragiczną. Urodził się w dość dziwnej rodzinie- matka miała za żywioł wodę a ojciec- ogień. Anshinowi to nie przeszkadzało. Dorastał spokojnie, jednak po pewnym czasie... Jego matka zachorowała. I to ciężko. Zmarła po pewnym czasie, a ojciec się załamał i odebrał sobie życie. Ansh, zrozpaczony, biegł przed siebie, dopóty, dopóki nie opadł całkowicie z sił. Padł tam, gdzie stał. Gdy się obudził, znów ruszył przed siebie, aż natrafił na naprawdę piękną waderę, która zaprowadziła go do alfy pewnej watahy, do której basior dołączył. Teraz ma nadzieję, że spotka miłość...
Aparycja: Anshin jest dość dziwnym z wyglądy basiorem. Jego futro w większości jest białe, jedynie głowa, kawałek grzbietu i ogon są w innych kolorach. Głowa jest mianowicie złoto-czarna, z podłużnym, białym pyskiem oraz dużymi, czarnymi uszami. Ogon w większości jest natomiast złoty, pod spodem biały, na końcu czarny. Czarna jest również nasada puszystego ogona. Na grzbiecie widnieje duża, złota plama.
Partner/ka: Szuka ,,tej jedynej".
Rodzina: Nie chce o tym mówić.
Inne zdjęcia:
Żywioł Wody | Żywioł ognia
Właściciel: Nata0120

 Imię: Édouard
Pseudonim: Éd
Głos: --
Motto: "Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas."
Płeć: Basior
Wiek: 7 lat
Stanowisko: Szpieg
Charakter: Basior nad wyraz dumny i tajemniczy, spokojny i wyniosły, który doskonale przekonany jest o swoich racjach. Często nie słucha innych, gdyż jego poglądy nie zgadzają się z myślami rozmówcy. Nie pozwoli się obrażać, jednak nie wdaje się w bezsensowne kłótnie - uważa takowe sytuacje za rozrywkę dla młodych, niedojrzałych osobników społeczeństwa. Nie przepada za śmiechem, potrafi jednak docenić dobry żart. Szczególnie jednak bawią go głupie zagrywki, obrażanie bądź ubliżanie ze strony innych. Nie przejmuje się tym jednak. Ubliżająca słowa odbijają się od maski obojętności. Jest oschły i często niemiły - możliwe, że nieco egoistyczny, ponieważ zdarza się, że myśli tylko o sobie. Bywa czasami sarkastyczny, czy ironiczny, gdy chce uciec od niepotrzebnej konwersacji. Spokojny nie daje się ponieść emocją, myśli i patrzy trzeźwo podchodząc do każdej zaistniałej sytuacji nieco sceptycznie. Nie potrafi się przymilać do innych, nie robi więc tego wcale. Stara się nie pocieszać innych, gdyż wie, że zagrywki te w jego wykonaniu nie niosą za sobą niczego dobrego. Potrafi jednak krytykować bez chwili wytchnienia. Zauważa wady u innych, z drugiej strony jednak jest również bardzo samokrytyczny. O wiele lepiej czuje się w swoim własnym towarzystwie, czy jaskini, gdzie swobodnie może oddać się rozmyślaniu. Nie przepada za rozbrykanym, czy denerwującym towarzystwie, w którym po prostu czuje się nieswojo. Często bez poinformowania odchodzi bez słowa. Punktualność, uczciwość, sprawiedliwość oraz honor ceni sobie ponad wszystko. Jeżeli ktoś działa sprzecznie z zasadami moralności, bądź zasadami duchowymi jest u niego automatycznie skreślony. Basior odważny, który słucha tylko samego siebie. Za swoją rodzinę, czy watahę gotowy jest oddać długoletnie już życie. Tchórzy uważa za wyrzutków społeczności. Stawia czoła wszelkim problemom, które związane są z jego osobą. Nigdy się nie zakochał, nie wierzy więc w "miłość od pierwszego wejrzenia" lub "prawdziwą miłość", która w jego mniemaniu po prostu nie istnieje. Nie opiera się na uczuciach, a na rozumie i logicznym myśleniu. Sądzi, że to właśnie spójne i logiczne myślenie odpowiada za popełnianie odpowiednich w życiu decyzji. Basior jest obiektywny oraz nigdy nie ocenia po pozorach. Nie "kokietuje" żadnej ze stron, udzielając tym samym właściwej oraz sprawiedliwej odpowiedzi.
Główny żywioł: Ogień & Woda
Moce: Jego żywioły wcale do siebie nie pasują. Widocznie ze sobą kontrastując, obdarzyły jednak basiora potężnymi zdolnościami magicznymi. Dym unoszący się z jego futra działa niczym mentalna oraz fizyczna tarcza, odbijająca wszelkie ataki. Sowitym "murem" potrafi również obdarzyć osobnika znajdującego się w jego pobliżu. Wtedy jednak defensywa staje się o wiele słabsza - każda tarcza z czasem pęka. Psychiczne ciosy idealnie wymierzone w przeciwnika trafiają w najsłabszy punk - "Piętę Achillesa". Jeżeli trafi na wilka o słabej własnej woli bez problemu może wedrzeć się do jego umysłu i przejąć kontrolę tylko nad jego ciałem. Wilk pod jego "władaniem" zachowuje jednak pełną świadomość. Basior potrafi telepatycznie porozumiewać się z wszelkimi stworzeniami na ziemi - zarówno wilkami, jak również smokami, czy krasnoludami. Płomienny, czy wodny mur to żadna sztuka dla tego utalentowanego wilka. Wodne tsunami, czy ogniste tornado nie stanowią dla niego większego wyzwania. Przez wile lat zgłębiał tajniki swoich zdolności, więc w zanadrzu ma kilka doskonale współgrających łączonych ataków.
Umiejętności: Édouard to nad wyraz silny basior. Swoimi łapami powalił już nie jedno ogromne zwierze. Trudno go przewrócić, czy sprawić aby się zachwiał. Jest również bardzo zręczny, co przydaje się w opatrywaniu wszelakich ran. Wytrzymały - nie męczy się praktycznie wcale, więc długie wędrówki nie sprawiają mu większych problemów. Jednak dzięki swoim rozmiarom nie osiąga szybkich prędkości. Basior nie grzeszy również zwinnością. Zadaża mu się wpaść na pobliskie drzewo, czy przypadkiem wylądować w rzeczce.
Historia:Urodzony jako drugi syn w dumnej rodzinie, zamieszkującej lodowe oraz mroźne tereny północnej Syberii, słynącej z pokojowego podejścia do otaczającej jej świata oraz znajomości wszelkich sztuk walki. Szczeniak, jako jedyny rodziny został obdarzony żywiołami ognia i wody. W watasze jeszcze nigdy dotąd nie spotkano wilka o przeciwnych żywiołach, toteż wszyscy byli pod wrażeniem tam odmiennych magicznych ataków. Po dwóch latach na świat przyszły bliźniaczki - siostry starszych braci. Rodzeństwo od lat szczenięcych dobrze się dogadywało. Większy bracia bowiem opiekowali się waderkami, te w zamian obdarowywały ich pięknym i szczerym uśmiechem, który sowicie oba samce wynagradzał. Pod czujnym okiem doświadczonego ojca oraz starszego i dojrzalszego brata nauczył się szukać wewnętrznego spokoju. Pojął również sztukę władania ostrzem. Nie istnieje broń ręczna, którą nie potrafi pokonać przeciwnika. W watasze żyło się dobrze, do czasu kiedy na tron zasiadł Wictor. Okrutny i bezwzględny basior niepochodzący z tamtejszych basiorów. Wilki zaczęły głodować, a bunty przybierały na sile. Każdy rozsądny członek watahy chciał obalić nieprawe rządy aktualnego przywódcy. Nie było dnia, bez sprzeciwu. Młode wilki wyrosły. Brat Édouard'a miał już dziewięć lat, a siostry po pięć. Rodzina w końcu zrozumiała, że musi powiedzieć nie. Musi pokazać, że nie pozwoli się traktować bez jakiegokolwiek szacunku. Rodzina napadła na władcę. Ten jednak przejrzał ich plany. W końcu Wictor pokazał się z jeszcze gorszej strony. Zabił rodziców wilka oraz jego siostry, wywołując tym samym gniew ze strony jego i jego brata Hugo. Obaj postanowili się zemścić. Od teraz potężne wilki działały w całkowitej sprzeczności w stosunku do sposobu ich wychowania. W nocy zakradli się do pałacu. Hugo jednym zgrabnym ruchem powalił przyboczną straż Wictor'a. Zakradli się do jego jaskini. Éd wyciągnął złoty sztylet i tym samym przeciął krtań okrutnego basiora. "To już koniec Twojego panowania." dodał tylko i odwrócił się. Umierający basior zdołał jednak pozbawić go łap. Siedmioletni upadł na ziemię, wydając z siebie tylko cichy skowyt. Wictor odszedł. Wataha została oswobodzona. Jednak Édouard z dnia na dzień czuł się coraz gorzej. W końcu z pomocą przyszedł magik. Obiecał ocalić Édouard'a w zamian za życie jego brata. Basior kategorycznie protestował. Jednak jego brat - wilk prawy i odważny poświęcił dla niego swoje dziewięcioletnie życie. Mag uratował Édouard'a. A wilk jeszcze bardziej zamknął się w sobie. Nie mógł wybaczyć sobie śmierci - najpierw ukochanych rodziców i sióstr, a później brata, z którym był najbardziej związany. Zrezygnowany odszedł z watahy. Pozostawił po sobie jedynie wspomnienie oswobodziciela krainy - watahy wilków z Syberii.
Aparycja: Obwódki oczu basiora są koloru intensywnego pomarańczu, przechodzącego jednak w zgaszoną czerwień. Tęczówki są natomiast blado błękitne. Wilk bardzo dobrze zbudowany o charakterystycznej potężnej sylwetce. Doskonale umięśniony, jednak szczupły. Większy dwukrotnie od przeciętnego wilka. Klatka piersiowa pojemna, która sprzyja wytrzymałości. Łapy długie oraz atletyczne. Niecodziennie spotykane rysy pyska oraz brak ogona. Majestatyczna, krótka oraz puszysta szyja budzi podziw u nie jednego osobnika. Puszyste oraz długie futro o białym, często mlecznym kolorze. Sierść na grzbiecie rozpływa się, tworząc charakterystyczne białe obłoki, unoszące się nad Édouard'em. Na ciele basiora znajdują się również czerwone, przechodzące w pomarańcz smugi. Nie jest to naturalny kolor, a płomienie, które wydostają się z jego wnętrza nie raniąc ani jego, ani innych. Przy tylnych łapach znajdują się natomiast dwie charakterystyczne kule, odpowiedzialne za wodne zdolności samca.
Partner/ka: Nie interesuje go żadna, z obecnych tutaj wader.
Rodzina:
Arnaud - ojciec
Elise - matka
Hugo - starszy brat (oddał życie za brata)
Gisele & Hortense - młodsze siostry (nie żyją)
Inne zdjęcia: --
Właściciel: zabawowa (tymczasowo)



Imię: Vex
Pseudonim: różnie go nazywają, jedni Toxic, drudzy Nightmare a inni jeszcze Night, ale sam często mówi do siebie Syn Nocy.
Głos: Skillet 
Motto: Masz wrogów?Jeśli tak to bardzo dobrze, to znaczy że pozstawiłeś się komuś w życiu.
Płeć: basior
Wiek: 3 lata
Stanowisko: zabójca
Charakter: Coś o sobie, ta?Jestem imprezowiczem, raczej nocnym wilkiem.Dla przyjaciół oddany i zawsze miły.Dla wrogów zabójczy i bezlitosny.Kocham przygody, nocne szaleństwa i wypady na polowania.Lubię towarzystwo.Większość wilków uważa że jestem typowym chamskim i aroganckim wilkiem, nic bardziej mylnego.Arogancki to ja się staję kiedy ktoś mnie naprawdę wkurzy.Wielbię słuchać muzykę.Jestem niesamowicie uparty i nigdy się nie poddaje.Potrafię się przyznać do błędu, lecz rzadko to robię.Boję się...wysokości.Uprzejmy i szarmancki, staram się nie kłamać( co czasem mi nie wychodzi).Zemsty potrafię szukać miesiącami i zadać ją tak bolesną, że ofiara zapamięta ją do końca życia( jeśli przeżyje hehe ).Mam niesamowite poczucie humoru.Cwany i sprytny i to praktycznie tyle mnie.
Główny żywioł: Toksyna i Cień
Moce: Władam niebieską toksyną,zmieniam się w wilka cienia, cienisty pazur, odnawianie przedmiotów za pomocą toksyny, w moim ciele krew jest zmieszana z toksyną dzięki czemu potrafię zmienić się w dowolne zwierzę, jad w kłach, toksyczne pazury, kiedy jestem wkurzony jego łapy zostawiają toksyczne ślady.
Umiejętności:Jestem szybki, zwinny i nisamowicie skoczny.Bardzo wytrzymały(przez te wszystkie eksperymenty).Niestety z siłą nie jest tak samo, ale nadrabiam to sprytem i skocznością.Opracowałem swój własny(zadziwiający)sposób polowania.Nie posługuję się bronią(jak już to sztylet, nic więcej).
Historia:Urodziłem się...tak właściwie to w schronisku.Nie wiem kim byli moi rodzice.Według Mei(wilczycy, która dzieliła ze mną celę) umarli przez pożar schroniska.Ach tak, schronisko, po prostu bajeczne miejsce!Urodziłem się tam, wychowałem i stamtąd posiadam też moce.Ciekawe co nie?A tak wracając do historii.W schronisku pracował pewien hycel, inny od wszystkich.Otóż przeprowadzał eksperymenty na zwierzętach.Mnie też to dopadło, stąd te moja niebieska sierść.Kiedy skończyłem jeden rok zabrał mnie tam, do labolatorium.Pamiętam tylko ogromny ból na moim ciele i coś wlewającego się do mojego ciała, a jak się potem okazało toksynę.Potem zmieniłem się, futro powoli stawało się inne.Gdy skończyłem dwa lata policja dowiedziała się o nielegalnych eksperymentach hycla i zatrzymała go.Wtedy ja i grupka innych psów uciekliśmy.Przez kilka dni sialiśmy spustoszenie w mieście,a potem rozeszliśmy się po świecie.Wędrowałem długo, aż dotarłem na tereny tej watahy i do niej dołączyłem.A historia toczy się dalej...
Aparycja:Jestem wysokim i szczupłym wilkiem, o niebieskoszarych oczach.Mam czarno-biało sierść.Na białych łapach posiadam czarno-niebieki pasek,poduszki są niebieskie.Mój ogon jest czarny z niebiesko-białą końcówką.Uszy są niebieskie,a w prawym tkwi srebrny kolczyk.Mam niebieskiego "irokeza" lub coś w tym stylu.Na szyi znajduje się czarna obroża z kolcami.
Partnerka:Aa...Nad tym to się jeszcze nie zastanawiałem(żarcik, wpadła mi w oko taka jedna...)
Rodzina: Nie zna jej
Inne zdjęcia:
x | Jako wilk cienia
Właściciel:  -Phantom-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz