czwartek, 7 sierpnia 2014

Od Enid - C.D. Hawk'a i Édouard'a

Zaczęłam się bać. Wcześniej byłam dość rozbawiona tym, jak basior skacze w  to i we wte i cały czas o czymś trajkocze. Jednak żarty się skończyły. Wrzucił mnie do wody. Jeżeli to miał być kawał, to nieśmieszny. Mocno się zachłysnęłam. Woda wypływała mi nosem. Basior przeprosił, ale co się stało to się nie odstanie. Jednak większość winy była moja. Mogłam mu powiedzieć, że nie umiem pływać. Cały czas coś mówił i przepraszam, aż uniosłam łapę i skinęłam głową. To miało oznaczać, że wybaczam. Jednak nie zapomnę, ale tego mu nie przekazałam. Trochę się jeszcze trzęsłam, ale powoli wstałam. Chciałam wracać. Basior poszedł za mną. Po dość długim milczeniu powiedział:
- Przepraszam, nie powinienem był tego robić...
Znów uniosłam łapę przerywając Hawk'owi.
- Moja wina. Nie powiedziałam, że..- przerwałam, ale zdecydowałam się.- nie umiem pływać.
Było to dla mnie krępujące, bo każdy wilk umiał pływać, a ja nie. Wymownym spojrzeniem przerwałam Hawk'owi, który już otwierał usta.
Wreszcie dotarliśmy do mojej jaskini. Moim pożegnanie był leciutki uśmiech, a Hawk'a potok słów.

| Następnego dnia |

Pomyślałam, że przejdę się po terenach. Ogólnie przeskakiwałam z drzewa na drzewo, aby lepiej wszystko zauważać. Wreszcie dostrzegłam postać, która raz po raz przemykała pomiędzy drzewami. Ruszyłam za nim, dość sprytnie ukrywając  się w koronach drzew. Nagle istota się zatrzymała. To był wilk. Samiec.
- Czego chcesz? - spytał głębokim głosem.
Nie odzywałam się. Nie chciałam. A on rozglądał się. Wiedział, że gdzieś jestem, ale jeszcze nie był pewny gdzie. Wydawało mi się, że nie ma zamiaru odejść, dopóki mu nie odpowiem lub się nie pokażę. a ja nie miałam zamiaru robić ani jednego ani drugiego. Jednak wtedy coś usłyszałam. Bieg wilka. Obejrzałam się za siebie, zdradzając moją pozycję. Hawk biegł w tą stronę. Jednak miałam trochę większe zmartwienia. Nieproszony gość intensywnie patrzył się w moją stronę i chyba obmyślał plan, jakby ściągnąć mnie z tego drzewa. A z drugiej strony biegł Hawk. Masakra.

Hawk? Édouard?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz